Chleb i bułki, Ciasta i torty, Śniadania

Dyniowa chałka z orzechową kruszonką

Chociaż chałka za bardzo mi wyrosła, ledwo zmieściła się na blaszce i jej wygląd nie powala to smakiem nadrabia wszystkie niedociągnięcia :) Jest najlepsza ze wszystkich chałek które piekłam do tej pory a jej kolor nie jednemu poprawi humor w zimny, jesienny dzień, polecam :)

Do przygotowania pachnącej kruszonki użyłam tartych orzechów włoskich Back Mit które dostałam do wypróbowania od Świadome Odżywianie. Szczerze je polecam szczególnie tym którzy nie mają gdzie zmielić orzechów. Ścieranie ich na tarce jest męczące a tu mamy gotowy do wykorzystania pełnowartościowy produkt :)

  • 420 g mąki pszennej
  • 20 g drożdży
  • 0,5 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki puree z dyni
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 1 jajko
  • mleko zagęszczone do posmarowania

kruszonka:

  • 30 g tartych orzechów włoskich Back Mit
  • 25 g brązowego cukru
  • 20 g mąki pszennej
  • 20 g masła

Składniki na kruszonkę zagniatamy i odstawiamy do lodówki.

Pokruszone drożdże zasypujemy cukrem i zalewamy 3 łyżkami podgrzanego mleka i odstawiamy na 10 minut.

Do mąki dodajemy rozczyn, resztę mleka, puree z dyni, roztopione masło oraz jajko.

Mieszamy i wyrabiamy gładkie ciasto.

Odstawiamy do podwojenia objętości.

Następnie dzielimy je na 5 części i tworzymy z nich długie wałeczki.

Zaplatamy z nich warkocz i końce podwijamy pod spód.

Zaplecione ciasto układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i ponownie odstawiamy do podwojenia objętości.

Przed włożeniem ciasta do piekarnika smarujemy je mlekiem i posypujemy kruszonką.

Chałkę pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.

Smacznego :)

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

6 komentarzy

  • Skomentuj karmel-itka 21/10/2013 at 08:27

    ma prześliczny kolor!

    • Skomentuj Mienta 21/10/2013 at 22:19

      Dziękuję :)

  • Skomentuj Agary 10/11/2013 at 12:04

    Właśnie zabieram się za tę chałkę. Nie mogę się doczekać! Oczywiście, poinformuję o efekcie końcowym :)

    • Skomentuj Agary 10/11/2013 at 20:37

      Niestety, totalna klapa :-( Nie pamiętam kiedy z ciasta drożdżowego wyszedł mi zakalec – totalny! Ostatecznie ścięłam górny centymetr i jem kruszonkę, która jest pyszna! Będzie podejście numer dwa. Tak łatwo się nie poddam. Trzymałam się ściśle przepisu, jednak ciasto wyszło strasznie rzadkie. Dosypałam trochę mąki, ale ostatecznie zdecydowałam przełożyć ciasto do blaszki.

      • Skomentuj Mienta 10/11/2013 at 22:14

        Strasznie mi przykro :( Nie mam pojęcia co się stało. Robiłam tą chałkę już 2 razy i wyszła jak widać na zdjęciu. Zresztą też raczej się nie spotkałam z zakalcem w cieście drożdżowym :( Może puree z dyni było zbyt wodniste? Albo ciasto dobrze nie wyrosło? Szkoda, że nie wyszło :(

        • Skomentuj Agary 11/11/2013 at 10:29

          Właśnie puree było dość mocno odparowane. Może drożdże zawiniły… Ale żeby aż tak? Zakalec z ciast drożdżowego – niezły żart kuchenny mi wyszedł ;-)
          Za to kruszonka zasługuje na wyjątkową pochwałę :-))))

    Komentuj