Bezglutenowe, Kasze, Różne

Kotleciki z warzyw z rosołu

Od kiedy zdrowo się odżywiamy, praktycznie nie marnujemy jedzenia. Zawsze staram się wykorzystywać tak zwane „resztki”. Gdy zostanie mi miseczka zupy, nie wylewam jej, tylko na następny dzień na jej bazie przygotowuję np. sos do kaszy lub makaronu. Gdy ugotuję za dużo kaszy, dodaję ją potem do sałatek lub nawet koktajli. Pozostałe ziemniaki dodaję do…ciasta drożdżowego :) A gdy gotuję bulion lub rosół, nie lubię pozbywać się ugotowanych warzyw. Zawsze staram się jakoś je wykorzystać. Sałatka warzywna jest najprostszym rozwiązaniem, ale unikamy spożywania majonezu, więc robię ją tylko raz na jakiś czas. Przeważnie z dodatkiem rosołowych warzyw przyrządzam pasztet lub kotleciki. Zachęcam do takiego ekonomicznego gotowania :)

  • ugotowane warzywa z rosołu (np. 3-4 marchwki, 2 pietruszki, pół małego selera, dymka, 2 ząbki czosnku)
  • szklanka kaszy jaglanej
  • puszka ciecierzycy gotowanej na parze
  • duża cebula
  • 3 łyżki oleju
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • łyżeczka majeranku
  • 0/5 łyżeczki lubczyku
  • 0/5 łyżeczki pikantnej papryki mielonej
  • szczypta kurkumy
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Kaszę płuczemy i sparzamy wrzątkiem.

Następnie zalewamy podwójną ilością wody i zagotowujemy.

Zmniejszamy ogień, przykrywamy i czekamy 12 minut aż woda się wchłonie.

Odstawiamy do przestudzenia.

Pokrojoną w kosteczkę cebulę podsmażamy na oleju wraz z zielem angielskim, liściem laurowym i resztą przypraw.

Gdy się zeszkli wyrzucamy przyprawy (liść laurowy i ziele angielskie).

Warzywa miksujemy na gładko (wychodzi około szklanka puree) wraz z ciecierzycą i podsmażoną cebulą.

Do gładkiej masy dodajemy przestudzoną kaszę i miksujemy raz jeszcze, ale tym razem nie musi być calkiem na gladko.

Całość doprawiamy solą i pieprzem oraz posiekaną natką pietruszki.

Formujemy niewelkie kotleciki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy je w 180 stopniach przez 30 minut.

Kotleciki podaję z ulubionymi surówkami.

Smacznego :)

 

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

1 komentarz

  • Skomentuj piegusek 21/02/2017 at 12:02

    zazwyczaj smażyłam takie kotleciki ale Twoja wersja z pieczeniem podoba mi się o wiele bardziej:)

  • Komentuj