Recenzje książek

„Moja kuchnia wege” I „Moja kuchnia bez glutenu” – recenzja

Zapraszam na recenzję książek:)

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-1

Moja kuchnia wege. Sprawdzone przepisy na wyśmienite potrawy

Audrey Cosson

Wydawnictwo Buchmann

twarda oprawa, 142 strony

Moja kuchnia bez glutenu. Sprawdzone przepisy na wyśmienite potrawy

Coralie Ferreira

Wydawnictwo Buchmann

twarda oprawa, 140 stron

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-4

Nie bez powodu recenzuję dwie książki w jednym wpisie. Stanowią one spójną serię, i chociaż autorzy przepisów oraz zdjęć są różni, to zamysł jest ten sam, a strona wizualna podobna.

Gdy książki trafiły w moje ręce, od razu się zachwyciłam—>KLIK. Piękne wydania, w dużym formacie, z twardą oprawą. Czytelny skład, zdjęcia do każdego przepisu. Po prostu lubię to :) Już nie wspominam nawet o tematyce, bo przecież kuchnia wege i bezglutenowa to właśnie to, co smakuje mi najbardziej!

W każdej z pozycji znajdziemy czytelny spis treści, oraz wstęp wprowadzający nas w realia obu z tych diet. W książce „wege” dowiemy się jakie produkty są niezbędne , co zrobić by wegetarianizm nie kojarzył się z synonimem rezygnacji, a kojarzył się z otwartością na nowości. Autorka sugeruje w jakich miejscach robić zakupy, oraz przedstawia przewodnik po sezonowych warzywach. Nie zabrakło tu też podstawowych przepisów na samodzielne przyrządzenie kiełków czy mleka roślinnego.

Z kolei w książce „bez glutenu” we wstępie dowiemy się podstaw takich jak, czym jest gluten, kto powinien go unikać, jaka jest czarna lista produktów, a jaka będzie dla nas idealna. Po przedstawieniu wskazanych na diecie produktów, znajdziemy przepisy na mączne mieszanki oraz podstawowe ciasta np. ciasto na pizzę, kruche ciasto, ciasto na naleśniki czy makaron. Ogólnie, od razu mogę Wam napisać, że w tej ksiażce pełno jest mąki ;) Zaskoczyło mnie, że aż tak dużo. Z jednej strony można było wprowadzić więcej zdrowych, lżejszych przepisów, ale z drugiej strony wiele osób, które przechodzą na bezglutenową dietę, szuka idealnych przepisów-zamienników na pieczywo, słodkie wypieki itd. Tu z pewnością znajdziecie tego dużo. I co ważne wszystkie tego typu przepisy są z normalnej mąki lub własnoręcznie przyrządzonej przez nas mieszanki mąk. Spotkałam się już z książkami, które w recepturach miały sklepowe mixy mąk, a te z kolei zawierają w składzie pełno chemii. Tu plus za naturalność :)

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-2

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-3

Gdy przechodzimy do właściwych przepisów ślinka leci po brodzie sama ;) W kuchni „wege” mamy podział na 4 rozdziały:

  • Śniadania
  • Przystawki
  • Dania główne
  • Desery

Spójrzcie tylko na te zdjęcia! Jest pięknie i zdrowo, nudy tu nie ma. Moimi faworytami na pierwszy rzut oka są, owsianka z komosy ryżowej z pestkami dyni, jetteh i tarta z polenty z leśnymi grzybami. Koniecznie muszę je wypróbować, ale na pierwszy ogień wybrałam zapiekankę z pomidorami, cukinią i kaszą gryczaną. Chociaż wydawało się, że przepis jest napisany w sposób zwięzły i zrozumiały, to zabrakło mi informacji, czy kasza ma być już ugotowana czy surowa. Ja dodałam surową i najwyraźniej to był błąd. Musiałam później kombinować, żeby danie się udało, ale na koniec wyszło przepyszne. W sumie jedno z lepszych dań z kaszą jakie ostatnio jadłam. Zerknęłam na inne przepisy i myślę, że nie powinno być więcej niedomówień.

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-6

W tej ksiażce, jedyne do czego mogłabym się przyczepić to mała ilość deserów. Na 7 sztuk w zasadzie żadna propozycja mnie nie skusiła. Wyglądają smakowicie, ale podobne desery już przyrządzałam. Dlatego jeśli zależy Wam na słodkościach, przejdźmy do kolejnej ksiażki. W rozdziałach:

  • Pieczywo i śniadania
  • Zakąski, przystawki i dania główne
  • Desery

znajdziemy mnóstwo świetnie zapowiadającyh się dań. Tak jak wspomniałam wcześniej sporo tu pieczywa i mącznych rzeczy, np. wiejski chleb, biały chleb, chleb korzenny…a nawet bananowo-pistacjowy ;) Do tego słodkie bułki, ciastka, ptysie, naleśniki, placki, quiche…uff dużo tego. Ale na plus dodam, że na pierwszy rzut oka, przepisy te nie są przesłodzone i wielu z nich mam zamiar wypróbować. Żeby nie było tak ciężko znajdzieci tu też między innymi tabbouleh z komosą ryżową, kalafiorem i pieczarkami lub warzywa faszerowane kuskusem.

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-7moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-8

Podsumowując, obie książki prezentują się rewelacyjnie i warto je mieć na swojej półce. Dużo tu informacji dla początkujących, ale bardziej zaawansowani też znajdą tu kreatywne przepisy. Sercem bliżej mi do książki „Moja kuchnia wege” i z niej cześciej będę korzystać, ale w „Moja kuchnia bez glutenu” również zaznaczyłam wiele stron, z któych chcę przetestować różne smakołyki. Jeśli szukacie ksiażek dotyczących takiej tematyki, z kolorowymi przepisami, naprawdę pięknymi zdjęciami to przyjrzyjcie się bliżej tej serii. Ja czekam na więcej tamatów, bo te wydania bardzo mi odpowiadają :)

moja-kuchnia-wege-i-moja-kuchnia-bez-glutenu-recenzja-9

Za książki dziękuję wydawnictwu Grupa Wydawnicza Foksal.

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Skomentuj Ola | Część Mnie 29/10/2016 at 23:34

    Ciekawie wydane książki kulinarne, które poruszają ważne kwestie, jeśli chodzi o żywność :)

  • Skomentuj Fareczka 29/03/2017 at 08:09

    własnie widzialam je ostatnio na półce, ale jakos nie moge sie przekonac. chcoicaz zobaczymy, mowilam ze na swieta chce jakas ksiazke to moze dostane te przez wzglad na moja diete:) ostatnio kupilam jakas o wegańskim jedzeniu w ktoryms ze spozywczakow i zrobilam juz liste zakupow do VegePaka, ktory sie otwiera;)

  • Komentuj