Ciekawe miejsca

Szczawnica z małym dzieckiem. Co robić?

Pewnie byście nie uwierzyli gdybym powiedziała Wam, że najpopularniejszą notką na blogu przez długi czas był wpis z 2012 roku, dotyczący mojej oazy spokoju i odpoczynku, a mianowicie miejscowości Szczawnica. Niewiele się zmieniło, bo wpis jest teraz na drugim miejscu w rankingu, najcześciej czytanych blogowych tekstów.

W związku z tym, że mieliśmy 5 letnią przerwę w odwiedzaniu Pienin, i powróciliśmy tam teraz w powiększonym, o prawie 4 letnie dziecko, składzie, postanowiłam uaktualnić co nieco. Nowe zdjęcia, nowe polecenia, i przede wszystkim sugestie, co robić w Szczawnicy z przedszkolakiem :)

Jeśli chodzi o stary wpis „Moje miejsce na ziemi. Co zobaczyć i gdzie zjeść” to dalej kocham i polecam wszystkie wymienione trasy, ale niektóre z nich mogą zmęczyć małe dziecko. Nasza córeczka to trochę leniuszek, który często narzeka, że bolą nóżki ;) Jednak w górach byłam w pozytywnym szoku, gdy praktycznie bez marudzenia spacerowała po szlakach 10-12 km! Oczywiście był jakiś zachęcający cel jak np. obietnica lodów na końcu lub wyjścia na plac zabaw ;) Miejsca które się sprawdziły i sprawiły nam dużo frajdy zobaczycie poniżej.

  • Promenada spacerowa wzdłuż brzegu Grajcarka

Niesamowicie przyjemny deptak, o długości prawie 2 km. Szum rzeki, piękne widoki, cała masa ławeczek na których można odpocząć. Po drodze knajpki i punkty z lodami. Miejsce super także na spacery z maluszkami w wózkach. Poza tym rowerówka prowadząca na Słowację. Wypożyczaliśmy rowery prawie codziennie. W wypożyczalniach nie brakuje rowerów z bezpiecznymi fotelikami, więc bardzo polecam ten rodzaj aktywności.

  • Park Dolny

Znajdujący się w samym centrum, pięknie odnowiony park. Mnóstwo zieleni, ścieżki, ławeczki, oczko wodne z wielkimi i mniejszymi rybkami. Jest pięknie i przyjemnie.

  • Park Górny

Najstarszy park zdrojowy w mieście. Osobiście, mój faworyt, szczególnie podczas zbliżającego się zachodu słońca. Światło jakie wtedy pada na drzewa jest po prostu magiczne! Poza tym zawsze można spotkać tam wiewiórki, a wiadomo jaka to atrakcja dla dzieci ;) W tym parku znajduje się też przepiękne centrum kulturalne czyli Dworek Gościnny. Więcej na ten temat napiszę w osobnym poście.

  • Ulica Zdrojowa i plac Dietla

Spacerkiem ulicą Zdrojową dojdziemy do placu Dietla, a tam możemy podziwiać najpiękniejsze w mieście stare budynki. W jednym z nich mieści się pijalnia wód leczniczych, czyli obowiązkowy punkt wycieczki.

  • Wąwóz Homole w Jaworkach

Ze Szczawnicy w kilkanaście minut dojedziemy busikiem do Jaworek. A tam znajduje się mój ukochany, zapierający dech w piersiach Wąwóz Homole. W tym niesamowitym rezerwacie przyrody zawsze odpoczywam najbardziej. Trasa nie jest długa, więc dzieciaki nie powinny marudzić. Kończy się na pięknej polanie Dolinka Dubantowska. Nigdy jednak nie wracamy tą samą trasą, ponieważ kawałek dalej czekają nie lada atrakcje, szczególnie dla dzieci.

Około pół kilometra dalej dojdziemy do szałasu „Bukowinki”, a także kolejki linowej. Przy szałasie znajduje się spory plac zabaw. Nawet dla dorosłych wielką przyjemnością jest odpoczynek na dużych ławkach-huśtawkach, z widokiem na Beskid Sądecki. Spędziliśmy tam sporo czasu, rozkoszując się widokami. Przygotowaliśmy sobie owsiankę i cieszyliśmy się otaczającą nas przyrodą. Dla maluchów ogromną atrakcja z pewnością będą też owieczki, krówki i koniki :)

  • Wjazd kolejką na Palenicę, zdobycie Szafranówki i spacer do schroniska Orlica

Wjazd kolejką linową krzesełkową był dla naszego dziecka super przeżyciem. Zero strachu i ogromna ciekawość :) Z Palenicy podziwialiśmy Tatry, a także weszliśmy sobie na Szafranówkę. Później przyjemnym szlakiem niebieskim wybraliśmy się do Schroniska Orlica. I tu przyznaję, że w jednym momencie pomyliliśmy drogi i zeszliśmy trochę nie tam gdzie trzeba ;) Musieliśmy nadrobić troche trasy, ale jeśli będziecie uważni to nie popełnicie naszego błędu :)

  • Trasa na Słowację, wzdłuż Dunajca (Droga Pienińska do Czerwonego Klasztoru)

Pełna niesamowitych widoków trasa. Na wycieczki pieszo, rowerem, czy z maluszkiem w wózku. Tym razem nie dojechaliśmy do samego Czerwonego Klasztoru, ponieważ wybraliśmy zły dzień na taką wyprawę. W niedzielę, trasa jest tak zatłoczona, że przyjemność z jazdy jest niemal zerowa. Natomiast na tygodniu, jak najbardziej polecam. W poniedziałek jeździliśmy tą drogą praktycznie sami :)

To by było na tyle moi drodzy :) Super miejscówek jest oczywiście o wiele więcej, ale opisałam te które przetestowaliśmy z maluchem osobiście. Jeśli szukacie miejsca gdzie spędzicie czas aktywnie, gdzie zieleń otaczać Was będzie z każdej strony, a atrakcji nie brakuje dla dorosłych i dzieci, to wybierzcie się do Szczawnicy. Polecam Wam przede wszystkim wczasy poza sezonem turystycznym. Wtedy widoki macie praktycznie na wyłączność. Zapraszam Was także na wpis dotyczący kuchni w Szczawnicy. Chcecie wiedzieć, gdzie zjeść smacznie? :) Zajrzyjcie tutaj —>KLIK!

 

 

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Skomentuj Alina W 19/06/2017 at 14:17

    Piękne zdjęcia aż Wam zazdroszczę. A jeśli to nie tajemnica to gdzie się zatrzymaliście. :)

    • Skomentuj Mienta 19/06/2017 at 19:15

      Dziękuję :) Ze względu na to, że chcieliśmy mieć wszędzie blisko w razie niepogody, wybraliśmy nocleg w Willi Pokusa. Lokalizacja wymarzona :)

    Komentuj