Bezglutenowe, Różne, Testowanie

Miody Wileńskich, najlepsze z najlepszych

Od zawsze lubiłam miód, ale wiele lat musiało minąć abym zobaczyła różnicę między najtańszym miodem kupowanym w markecie, a miodem wytwarzanym przez małe rodzinne firmy, prowadzące zbiory z własnych pasiek.

Interesując się coraz bardziej zdrowym odżywianiem, ekologicznymi, naturalnymi produktami zaczęłąm odkrywać ten słodki nektar, z mniejszych gospodarstw. Na targach rękodzieła i naturalnej żywności, moje kroki skierowane były, w pierwszej kolejności na miodowe stoiska. Potem wyszukiwałam nowości w internecie. I tak pewniego razu, ponad 2 lata temu trafiłam na Miody Wileńskich —>KLIK. Złożyłam pierwsze zamówienie, dostałam nieco większą paczkę na wypróbowanie i się zaczęło…wielka miłość od pierwszego wypróbowania! Nadal kupuję miody z przeróżnych lokalnych pasiek, lecz z perspektywy czasu, te mogę Wam polecić z czystym sercem bo i w smaku i konsystencji smakują nam najbardziej.

Miody Wileńskich to rodzinna firma, z okolic Braniewa. Prowadzona od trzech pokoleń. Ich działania zdobywają mnóstwo uznania, wyróżnień i odznaczeń. Jestem pewna, że całkiem zasłużenie. Od 2015 roku sa też oficjalnymi członkami sieci Dziedzictwa Kulinarnego Warmii Mazur i Powiśla.

W swojej ofercie mają kilka odmian miodów. W tym roku jest to miód rzepakowy, lipowy, gryczany i wielokwiatowy z cynamonem. I to ten ostatni jest u nas największym hitem. Kto raz spróbował ten wie, jaki jest wyjątkowy. Mocno cynamonowy, gęsty jak krem, niesamowicie pachnący. Używamy go cały rok, ale na okres jesienno-zimowy to prawdziwy must have.

Wiele już zjedzonych słoiczków za nami i mogę Wam jeszcze powiedzieć, że miody kremowane (czyli rzepakowy i z cynamonem widoczne na zdjęciach) się nie krystalizują. Zdaję sobie sprawę, że nawet gdyby tak było, to jest to naturalny proces, ale nawet gdy słoiczek mam otwarty dosyć długo (bo zazwyczaj mam w szafce otwarte ze 4 rożne), to do samego końca jest idealnie kremowy. To dla mnie wielki plus.

Do czego używam miodu? Zaczynamy od śniadania :) Wiecie, że jadamy zdrowe śniadania na słodko, owsianki, jaglanki, płatki ryżowe itp. To wszystko dosładzam miodem. Bywa, że rano przygotowując posiłek, moja córka zauważy otwartą szafkę z miodami, to nie ma szans, żeby wyszła bez łyżeczki swojego ulubionego cynamonowego smakołyku. Jesienią, miodem słodzę herbatę lub kawę, dodaję do prażonych jabłek na deser, lub poprostu smaruję nim kanapki. Możliwości jest wiele, a tu możecie zobaczyć kilka dań, w których wykorzystałam wlaśnie miód cynamonowy —>KLIK.

Pomijając smak i właściwości zdrowotne (o właściwościach zdrowotnych poszczególnych miodów poczytacie tu http://miodywilenskich.pl/oferta ), słoiczki miodów od Wileńskich są eleganckie i urocze, dlatego świetnie nadają się na prezent. Przekonałam sie o tym, gdy dołożyliśmy słoiczek do prezentu, na 30stą rocznicę ślubu moich rodziców. Ten element upominku, spodobał im się najbardziej i od tamtej pory robię zamówienie również dla nich.

Podsumowując, Miody Wileńskich są dla nas tymi najlepszymi z najlepszych, i polecam Wam je najmocniej jak potrafię. Nadeszły chłodniejsze dni, więc rozpieszczajmy się chwilą przyjemności, z tym słodkim nektarem. Czy to pod kocykiem w domu, czy też w lesie na grzybach :)

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Skomentuj Bogusia 20/09/2017 at 23:41

    Ja nigdy nie wybieram miodów sklepowych, bo mam wrażenie, że jem czystą chemię i w ogóle mi to nie smakuje. Chętnie zajrzę pod podany przez Ciebie link, bo lubię próbować miodów z różnych zakątków, a akurat o tych nie miałam pojęcia. Pozdrawiam!

    • Skomentuj Mienta 21/09/2017 at 13:01

      Różnica jest ogromna. Ja też już nie kupuję marketowych. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Skomentuj Endżi 21/09/2017 at 12:19

    Potwierdzam, są pyszne, jak się idzie na kawę do Mienty to można liczyć na dosłodzenie w postaci miodu z cynamonem :p.
    Też planuję zrobić zapas na zimę :)

    • Skomentuj Mienta 21/09/2017 at 12:59

      Hehe u mnie zawsze :D Ja się niedługo skuszę na lipowy i gryczany <3

    Komentuj