Recenzje książek

“Łowcy smaków” – Ina Rybarczyk | Recenzja książki

Zapraszam na recenzję książki :)

Łowcy smaków

Roślinna kuchnia bez glutenu i rafinowanego cukru

Ina Rybarczyk

wydawnictwo REBIS

twarda oprawa, 312 stron

dsc 1265 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książki

Przyznaję, że gdy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki, musiałam zrobić małe rozeznanie, ponieważ ani nazwisko autorki, ani nazwa jej bloga, nic a nic mi nie mówiły. Jaka szkoda, że wcześniej nie poznałam bloga True Taste Hunters! Mam wrażenie, że wiele przepisów już znam, bo gotuję w podobny sposób. Gdy zaczęłam pierwszy przegląd książki i chciałam zaznaczyć przepisy do wypróbowania, stwierdziłam, że to nie ma sensu, bo mam ochotę na wszystko :D Już przy słodkich śniadaniach byłam zakochana, a potem było coraz lepiej. Jesteście ciekawi co znajdziecie w środku?

Książka podzielona jest na następujące cześci:

  • Spis treści
  • Przeliczniki kuchenne
  • Wstęp
  • Podstawowe przepisy
  • By pozytywnie rozpocząć dzień
  • Zmień zwykłą kanapkę w wyjątkowy przysmak
  • Niebanalne sałatki i zupy
  • By obiad już nigdy nie zionął nudą
  • Desery dla duszy i ciala
  • Drobne słodkie przyjemności
  • Słodkie, zdrowe konkrety
  • Podziękowania
  • Indeks potraw

dsc 1270 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książkidsc 1272 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książki

Od razu napiszę, Wam, że to książka z tych do których ciężko byłoby się przyczepić. Bardzo czytelna, ma super wyszczególnione składniki i wypunktowane etapy przygotowania dań. Wstęp do każdego rozdziału, krótki wstęp do każdego dania i co ważniejsze zdjęcie do każdego przepisu. A zdjęcia bardzo proste, nie przestylizowane i skupiające się na najważniejszym, czyli na potrawie. A te wyglądają naturalnie i bardzo apetycznie.

dsc 1279 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książkidsc 1280 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książkidsc 1278 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książki

We wstępie poznamy nieco autorkę i powody jakie zmotywowały ją do przejścia na dietę roślinną. Dowiemy się, jakie produkty będą niezbędne w naszej kuchni. Wszystkie informacje będą bardzo przydatne, przede wszystkim dla osób początkujących. I nie mam tu na myśli tylko stawiających pierwsze kroki w diecie wegetariańskiej, ale ogólnie osoby które uczą się gotować. Przepisy bowiem są dobrze opisane, większość z nich jest bardzo prosta w przygotowaniu, a składniki łatwo dostępne. Oczywiście bardziej zaawansowani i znający już podstawy kuchni roślinnej, jak najbardziej znajdą tu wiele dobrego dla siebie. Ja zapoznawałam się z przepisami późnym wieczorem, gdy byłam już nieco głodna, więc utworzyła mi się spora lista dań, które musiałam koniecznie przygotować następnego dnia ;) Zaczęłam od pieczonej owsianki marchewkowej. Pyszne, sycące śniadanie, które napewo niedługo powtórzymy.

owsianka marchewkowa - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książki

Z całą pewnością wypróbuję też przepisy na kaszę gryczaną na mleku kokosowym, hummus ze szparagami, paszteciki z fasoli ze śliwką, burgery z orientalną salsą, różową pizzę i masę świetnie zapowiadających się deserów. Uwierzcie mi na słowo, że ciężko się oprzeć tym przepisom.

Książkę polecam każdemu milośnikowi dobrej kuchni i przede wszystkim słodkości, bo jest ich w książce bardzo dużo. Bez względu na stopień zaawansowania w kuchennych podbojach i bez względu na to czy jest na diecie bezmięsnej i bezglutenowej. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu dla siebie masę inspiracji.

dsc 1276 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książkidsc 1273 - "Łowcy smaków" - Ina Rybarczyk | Recenzja książki

Za książkę dziękuję wydawnictwu REBIS.

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Skomentuj Beata 17/04/2017 at 13:57

    Blog tth znam od kilku lat. Jako pierwsze zrobiłam z jego inspiracji właśnie wspominane przez Ciebie paszteciki z fasoli ze śliwką. Pokochałam je od pierwszego kęsa. Faktycznie następnego dnia są jeszcze lepsze :-) To autorka tth – Ina – zainspirowała mnie do prowadzenia bloga, by zapisywać moje własne ulubione odkrycia i… zacząć je fotografować, żeby pamiętać, co konkretnie to było, bo wzrokowcem jestem :-D Serdecznie pozdrawiam!

  • Skomentuj womaninthemirroruk 22/04/2017 at 19:15

    Uwielbiam takie książki z przepisami wege! Właśnie zastanawiam się nad zakupem tej, a po twojej recenzji wiem, że to z pewnością pozycja dla mnie :) Dzięki.

  • Komentuj