Bezglutenowe, Kasze, Przekąski, Różne

Soczewicowy pasztet z żurawiną

Chociaż mięso jem „raz na ruski rok” to zawsze lubiłam domowe pasztety. Szczególnie robione przez moją ciocię i mamę. Niebo w gębie! Ale w życiu nie pomyślałabym, że wegetariański pasztet posmakuje mi jeszcze bardziej. W dodatku gdyby ktoś mi go podał i nie powiedział, że jest bez mięsa to chyba bym się nie zorientowała. Podsumowując każdy kto lubi pasztety powinien wypróbować ten przepis bo to absolutny hit.

Przepis pochodzi z książki kulinarnej „Jadłonomia” Marty Dymek. U mnie z minimalnymi zmianami.

pasztet z soczewicy 1

  • 2 szklanki ugotowanej zielonej soczewicy (200 g suchej)
  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (100 g suchej)
  • 100 ml oleju rzepakowego + 2-3 łyżki do smażenia
  • duża cebula
  • 3 łyżki suszonej żurawiny
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • łyżeczka majeranku
  • 0/5 łyżeczki lubczyku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz do smaku

pasztet z soczewicy 2

Pokrojoną w kosteczkę cebulę podsmażamy na oleju wraz z zielem angielskim i liściem laurowym.

Gdy się zeszkli wyrzucamy przyprawy i miksujemy ją na gładką masę wraz z resztą składników ( poza żurawiną).

Doprawiamy do smaku i dodajemy żurawinę.

Mieszamy i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki.

Pieczemy 45 minut w 180 stopniach.

Odstawiamy w formie na całą noc.

Na następny dzień wyjmujemy z formy i podajemy.

Smacznego :)

pasztet z soczewicy 3

pasztet z soczewicy 4

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Skomentuj karmel-itka 27/04/2015 at 15:22

    kocham pasztety z soczewicy!

  • Skomentuj Andrzej 27/04/2015 at 16:06

    Dobra jesteś w te klocki :)

    Rewolucjonizując stare powiedzenie – przez blog Mienty do serca :)

  • Komentuj